Motolotnia, bocian i ...szczupaki
Moja "pracująca" niedziela miała pozostać bez widoku na wędkarstwo, ale krótki telefon Tomka "jedziemy?" i już byłem gotowy. Tym bardziej, że zapowiadało się piękne popołudnie, słoneczne i bezwietrzne. Najbliżej mamy na jezioro Raduń, więc po paru minutach odbijaliśmy od brzegu. Ja wykorzystywałem czas dopłynięcia na miejscówkę, aby przygotować sprzęt, wybrać przynęty itp. Oczywiście miałem też sporo czasu na obserwację wszystkiego dookoła, zresztą na Raduniu zawsze się dzieje coś ciekawego... O !!! Proszę bardzo, jaki ciekawy widok. Spławianie powalonych drzew łodzią, bardzo powoli lecz efektownie. Panowie "sprzątają" jezioro z drzew, które zwaliły się do wody z różnych przyczyn. Z kajakarskiego punktu widzenia są "zawadą", z wędkarskiego punktu widzenia, doskonalą miejscówką, kryjówką dla ryb. Niestety interes kajakarzy i sprzątających górą... Dzień jest naprawdę bardzo ciepły, co widać po młodych chłopcach zażywających wi...