Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2026

Sezon trwa, bez początku i końca

Obraz
 Ktos mnie kiedyś zapytał, kiedy kończymy sezon wędkarski. Przez kilka poprzednich lat z powodu braku zimy, a szczególnie pokrywy lodowej na jeziorach, to zaczynaliśmy w ...marcu. W tym roku to zaczęliśmy już w styczniu /kilka fotek przesłałem telefonem/. Do napisania tych paru zdań skusił mnie fakt, iż pojechaliśmy w trójkę. Wybraliśmy się nad jezioro Górne ale z "innej" strony, byliśmy tam już wcześniej, "dziury" zakarmione więc duża nadzieja na brania ryb.Poprzednio na jeziorze były pustki, ogrom bezludnej białej puski. Tym razem parking pełny... Duży gwar był też w powietrzu, naliczyłem trzy klucze przelatujących łabędzi krzykliwych /myślałem że to żurawie, ale Roman stanowczo stwierdził, że to łabędż krzykliwy/ Przelatywały nad nami wysoko wiec uchwycenie ich było problemem /przepraszam za jakość zdjęcia/. Roman pierwszy "dorwał" się do świdra /zresztą niósł go całą drogę/ i wywiercił swoją "autorską", leszczową dziure w lodzie. Jest to troc...