Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2025

Krótko, ale...treściwie

Obraz
Mój towarzysz wędkarskich wypraw wybrał się do rodzinki w Anglii / z przesłanych fotek, coś tam dłubie, ale zbiera również ogromne ilości grzybów....oczywiście żartowałem/. Kilka wypraw na białą rybę tylko podładowało pragnienie wzięcia w dłonie spiningu. Okazja nadarzyła się w poniedziałek, wymagało to kilku uzgodnień z ...Marylą i wnuczkami. Wszystko odbyło się pozytywnie i wczesnym rankiem robiłem już fotkę zamglonego, zimnego, ale ulubionego jeziora.  Łowiłem dzięki zaproszeniu przez kolegę Mirka, któremu zawdzięczamy "dzierżawę" łódki. Mirek pływa zresztą na identycznej. Sprawdzona, niezła konstrukcja, dorobilismy ze Zbyszkiem kilka udogodnień /bloczki, uchwyty i wzmocnienie burty/ i pływa się fantastycznie. Na zdjęciu kolega już w zimowych ciuchach, ja zresztą też. Wyjeżdżaliśmy  przy 4 stopniach, do tego zimna, oblepiająca wszystko mgła. Brrrr.... Założyłem na początek gumę , zwaną na naszej łodzi "pomarańczem" i długo nie czekałem na pobicie. Było takie ...